Informacja o dostępności WUOZ-u w Opolu

Szanowni Państwo,

Mając na uwadze zaistniałą sytuację związaną z epidemią Covid-19, Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków, kierując się bezpieczeństwem petentów i pracowników, uprzejmie prosi o przesyłanie wniosków za pośrednictwem poczty tradycyjnej, elektronicznej (e-mail i ePUAP) lub składanie w biurze podawczym na parterze budynku. W przypadku spraw skomplikowanych Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków prosi o wcześniejsze telefoniczne ustalenie terminu spotkania w urzędzie z pracownikiem lub w sekretariacie WUOZ-u w Opolu (tel. 77 45 24 433). Na terenie urzędu obowiązuje nakaz noszenia maseczek. Nadal ze względu na remont nieczynne jest Archiwum WUOZ-u. Za wszelkie niedogodności przepraszamy.

Uwaga! Informacja o dostępności WUOZ-u w Opolu

Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, że w związku z koniecznością zastosowania procedur epidemiologicznych od dn.24.09.2020 r. w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Opolu nie będą przyjmowani petenci aż do odwołania. Równocześnie będzie utrudniony kontakt telefoniczny z pracownikami oraz nastąpią opóźnienia w załatwianiu spraw. O wszelkich zmianach związanych z dostępem do urzędu poinformujemy Państwa niezwłocznie. Za utrudnienia przepraszamy.

Archiwum WUOZ-u w Opolu jest nieczynne

Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, że w związku z pracami remontowymi od dnia 15 września 2020 roku archiwum oraz numer fax. będą nieczynne. Nastąpią również utrudnienia w kontakcie telefonicznym z pracownikami Wydziału Zabytków Ruchomych, dlatego uprzejmie prosimy o kontaktowanie się we wszystkich sprawach związanych z zabytkami ruchomymi, dzwoniąc pod numer telefonu służbowego 500 070 839 lub numer tel. sekretariatu 77 45 24 433.
Za zaistniałą sytuację i wszelkie niedogodności Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków przeprasza.

Alert dezynfekcyjny

W czasie pandemii pojawiają się pytania o dezynfekcję wnętrz wypełnionych obiektami zabytkowymi, cennymi dziełami sztuki.Na pytanie: Dlaczego we wnętrzach kościołów i w salach muzealnych nie należy stosować ozonowania, środków dezynfekcyjnych oraz naświetlania bakteriobójczymi lampami UVC? – odpowiada prof. dr hab. Bogumiła J. Rouba w artykule „Alert dezynfekcyjny”.

Dodatkowo podkreśla, że za najlepszą metodę walki z wirusami uznaje się wietrzenie pomieszczeń. Zachęcamy do przeczytania wspomnianego artykułu. Wszak troszcząc się o zdrowie ludzi, nie powinniśmy szkodzić dziełom sztuki.

 

ALERT DEZYNFEKCYJNY

Niedawno pisałam o konieczności wietrzenia strychów kościołów i zabytkowych budynków w warunkach suszy, odwołując się do mądrości naszych przodków, dawnych budowniczych, którzy już w najstarszych romańskich i gotyckich kościołach zawsze budowali okienka strychowe, służące właśnie przewietrzaniu! Robili to w określonym celu – dla zdrowia budowli. Trzeba więc z okienek korzystać, pozostawiając je przez całe lato otwarte. Jedynie nadchodzące tornada lub huraganowe wichury powinny zmobilizować nas do drapania się na strych i na wszelki wypadek zamknięcia ich, ale tylko do czasu uspokojenia się pogody.

Teraz nowy temat staje się tematem dnia – koronawirus i dezynfekcja.

Otwierają się kolejno muzea, otworzyły się już kościoły.

W warunkach pandemii koniecznością jest dezynfekowanie powierzchni i skuteczna eliminacja wirusów. U wielu osób budzi to niepokój i uzasadnione pytania, jak dezynfekować wnętrza wypełnione obiektami zabytkowymi, cennymi dziełami sztuki?

Nie jestem wirusologiem a konserwatorem dzieł sztuki, nie jestem osobą wszystkowiedzącą, ale doświadczenia z obszaru profilaktyki konserwatorskiej pozwalają mi zabrać głos w tej sprawie. Pandemia nauczyła nas wiele. Rzeczowe podejście mediów udostępniających szybko opinie badaczy i specjalistów wyzwoliły nas z początkowego przerażenia. Możemy więc już spokojniej działać w tych zmienionych warunkach. Wiemy, że wirus istnieje, że jest bardzo zaraźliwy, że zagrożenie jest realne, ale przecież chcemy żyć, pracować, cieszyć się skarbami sztuki i kultury.

Co zatem powinniśmy robić? Procedura i zasady udostępniania muzeów zostały już opracowane i można je znaleźć na stronie NIMOZ.

Skupmy się więc na samej dezynfekcji.

Podstawowym sposobem walki z wirusami jest wietrzenie pomieszczeń, służące „rozcieńczaniu” ich stężenia w otaczającym nas powietrzu. Do zakażeń najłatwiej dochodzi w zamkniętej, źle przewietrzanej przestrzeni.

Prędkość przepływu powietrza w strefie przebywania ludzi, zgodnie z normą PN-76/B- 03421 (Dz.U.2019.1065) powinna wynosić 0,2 – 0,5 m/s. W przypadku i muzeów i kościołów, w których aktywność fizyczna przebywających osób jest niewielka, za optymalną można uznać prędkość przepływu powietrza na poziomie 0,2 m/s, ale ten minimalny przepływ musi być! Całkowity brak ruchu powietrza powoduje tzw. syndrom chorego budynku (SBS – z ang. sick building syndrome). W praktyce często niestety mamy do czynienia z całkowitym pozbawieniem wielu obiektów wentylacyjności, czyli zdolności budynku do samoistnego, bezobsługowego przewietrzania wnętrza i niezbędnej wymiany powietrza, zachodzącej bez dodatkowych (np. elektrycznych) urządzeń wspomagających. W dawnych budowlach ta wspaniała cecha była zawsze zaprogramowana przez doświadczonych i mądrych budowniczych. Niestety przez lata skutecznie psuliśmy bezpieczeństwo dawnych budowli na różne sposoby - zbyt szczelnymi oknami, zamykaniem dróg napływu powietrza zewnętrznego, wprowadzaniem tynków i farb o zbyt małej paroprzepuszczalności, wreszcie oklejaniem tonami styropianu.

W warunkach pandemicznych podstawowym działaniem jest sprawdzenie przepływów powietrza z użyciem anemometru. To proste urządzenie ma dziś na wyposażeniu prawie każdy kominiarz, więc nie musimy go koniecznie kupować sami. Ważne, by anemometr był dostatecznie czuły i dokładny.

Jeśli przepływy powietrza są zbyt niskie, albo w ogóle powietrze stoi (co zawsze prowadzi do zagrzybienia, rozwoju owadów w drewnie itd.), musimy przywrócić stałe przewietrzanie wnętrza, ale musimy to zrobić w sposób bardzo odpowiedzialny!

Na pewno wietrzenie nie może powodować szoku klimatycznego, więc szerokie otwieranie okien po przyjściu pracowników do muzeum i wpuszczanie fali chłodnego, porannego powietrza nie wchodzi w grę. Czy sale muzealne można wietrzyć przez lekkie uchylanie okien – o tym możemy zdecydować pozostając w kontakcie z WIOŚ i na bieżąco śledząc informacje o jakości powietrza zewnętrznego w otoczeniu budynku. Być może uda się określić godziny, w których powietrze jest najczystsze i właśnie wtedy rekomendować przewietrzanie. Na oknach uchylanych do przewietrzania dobrze jest zawieszać dodatkowe zasłony z białej, grubej bawełnianej tkaniny. Spełnią one rolę pomocniczego filtra – pod warunkiem, że będą często prane (uwaga - delikatne zdejmowanie, bez wytrzepywania kurzu!).

W muzeach, które mają własny system klimatyzacji trzeba z inżynierem nadzorującym i obsługującym przedyskutować ewentualną zasadność i możliwość zwiększenia wydajności i warunków pracy klimatyzacji. Koniecznie także dbać o jej czystość, by nie stała się roznosicielem zabójczych wirusów! Nawet jeśli muzeum używa tylko małych, przenośnych klimatyzatorów, to dezynfekcja lub wymiana filtrów staje się w obecnych warunkach bardzo ważna. Już przecież wiemy, co dzieje się z zanieczyszczoną klimatyzacją w naszych samochodach i czym to grozi. Bardzo polecam skorzystanie z instrukcji PZH, dotyczącej klimatyzacji w warunkach pandemii, dostępnej również na stronie NIMOZ.

Jeśli nie ma możliwości wpuszczania do wnętrza muzeum powietrza z zewnątrz, bo jest np. zbyt zanieczyszczone, a równocześnie nie mamy klimatyzacji, to pozostają oczyszczacze powietrza z filtrami HEPA - najlepiej o numerze 14, ewentualnie w kombinacji z filtrem węglowym, czyli niestety kolejny wydatek, wzrost zużycia energii, kolejne urządzenie do obsługi itd.

Aby zapewnić prawidłową wentylację wnętrz kościelnych koniecznie powinno się sprawdzić drożność otworów wentylacyjnych w sklepieniu, sprawdzić anemometrem przepływy powietrza, zamartwić się o przywrócenie wentylacyjności, jeśli została zaburzona.

Dla skutecznego usuwania wirusów niezbędne jest częstsze niż zwykle odkurzanie, zwłaszcza podłóg. Z badań specjalistów wynika, że wirus SARS-CoV-2 jest cięższy od innych i ma skłonności do opadania, a przez to kumulowania się nad i na podłodze. Równocześnie należy pamiętać, iż wirus może opadać nawet kilka godzin, a tym samym skuteczniejsze będzie odkurzanie np. nie po zamknięciu muzeum czy kościoła, ale na drugi dzień przed otwarciem. Dobrze jest używać odkurzacza, również wyposażonego w filtr HEPA. Można też posługiwać się odkurzaczem z filtrem wodnym. Dodanie detergentu do pojemnika z wodą prowadzi do eliminacji, wrażliwego na detergenty, wirusa.

W przypadkach podłóg, które można myć na mokro i gdzie dopuszczalne jest stosowanie detergentów (do zabytkowych, cennych podłóg nie!) powinno się przestrzegać określonej procedury, bardzo nielubianej przez osoby sprzątające – jedno wiadro z wodą z dodatkiem detergentu, drugie wiadro z czystą, bardzo często zmienianą wodą do spłukiwania brudu i detergentu, czyste ścierki do szybkiego i skutecznego wycierania umytego fragmentu podłogi do sucha! Myjemy tylko niewielkimi kawałkami, by nie powodować gwałtownego wzrostu wilgotności w sali muzealnej czy w kościele! Powszechną praktyką i przy myciu ręcznym i maszynowym jest pozostawianie na podłodze wody do samoistnego wyschnięcia. Tymczasem w tej mikrowarstewce wody błyskawicznie namnażają się bakterie i roztocza. Takim myciem możemy więc zamiast oczyścić, wręcz zanieczyścić pomieszczenie! Wirusy

nie namnażają się wprawdzie na podłodze, ale w wodzie długo pozostają żywe, dlatego szybkie osuszenie umytej powierzchni jest bardzo ważne.

W wielu muzeach na świecie dla ochrony pomieszczeń wymagających szczególnej czystości (np. magazyny), stosuje się w wejściach rodzaj „klejącej wycieraczki” – arkusze papieru powleczonego półlepkim klejem, na którym zostaje wszystko, czego buty człowieka nie powinny wnieść do wnętrza. Dobrym sposobem jest również stosowanie jednorazowych ochraniaczy na obuwie.

Alkoholowe środki odkażające mogą być stosowane tylko na powierzchniach odpornych na działanie alkoholu. W żadnym wypadku nie można nimi spryskiwać obrazów, rzeźb, ołtarzy, zabytkowych mebli pokrytych politurą szelakową, poręczy zabytkowych schodów, innych przedmiotów wykonanych w dawnych technikach zdobniczych. Wszystkie powierzchnie dotykane przez zwiedzających muszą być dezynfekowane, więc jeśli na trasie zwiedzania są np. zabytkowe meble, których nie można dezynfekować, to dostęp do nich trzeba uniemożliwić wygradzając trasę w odpowiedni sposób. Można je ewentualnie osłaniać, zakrywać, byle skutecznie chronić i przed dotykaniem i przed środkami do dezynfekcji.

Odkażanych powierzchni nie powinno się spryskiwać, a przecierać ściereczką ze środkiem dezynfekcyjnym. Unika się dzięki temu tworzenia aerozolu w powietrzu, także przypadkowego opryskania powierzchni, na którą alkohol nie powinien trafić.

Kupując środki odkażające do muzeum polecam dokładne sprawdzanie ich składu, przeglądanie kart technicznych i czujność. Są one produkowane na bazie skażonego alkoholu etylowego. Jako substancji skażających używa się wielu różnych związków, niekiedy naprawdę niebezpiecznych dla ludzi i muzealiów. Klasycznym przykładem jest pirydyna powszechnie stosowana do skażania denaturatu – silny rozpuszczalnik materiałów budujących dzieła sztuki, niebezpieczna także dla człowieka. Jej bardzo długi czas odparowania i retencji sprawia, że resztki miesiącami pozostają na przetartej powierzchni!

Rozwiązaniem jest zakupienie skażonego alkoholu etylowego bezpośrednio u producenta, bo jest znacznie tańszy, jako nieobciążony akcyzą. Można wtedy uzgodnić rodzaj środka skażającego. Ja sama od lat używałam i polecam alkohol skażony eterem, rozpuszczalnikiem bardzo szybko odparowującym, nie stwarzającym takiego zagrożenia, jak np. pirydyna. Można też stosować alkohol skażony acetonem, byle środka skażającego było jak najmniej.

Samo dezynfekowanie środkami alkoholowymi nie jest szczególnie niebezpieczne. Oczywiście wymaga ostrożności, zwłaszcza gdy chodzi o osoby chore, dzieci, kobiety w ciąży. Jednak już długa praca z preparatami na bazie alkoholu etylowego wymaga stosowania masek ochronnych z filtrem węglowym (takich, jakich używają np. lakiernicy). Jeśli więc jedna osoba przez cały dzień pracuje przy odkażaniu, to bezwzględnie powinna to robić w masce, ponieważ alkohol etylowy dostarczany organizmowi przez wdychanie, jest wielokrotnie bardziej toksyczny, niż alkohol wypijany!

Dezynfekowanie gablot – przez mycie czystą wodą i ewentualnie delikatnie alkoholem, tylko wtedy, kiedy gablota jest szczelna, a alkohol nie dostanie się do jej wnętrza.

Mocno lansowaną obecnie metodą dezynfekcji jest ozonowanie. Tu jednak należy zachować bardzo daleko idącą ostrożność, ponieważ ozon przez swoją niesłychaną reaktywność skutecznie niszczy bakterie i wirusy, ale równie skutecznie i szybko niszczy materię budującą dzieła sztuki!

W żadnym wypadku nie wolno stosować ozonowania ani w salach muzealnych, ani we wnętrzach kościołów!

Trzeba też mieć świadomość, że ozonowanie działa jednorazowo, skutecznie, ale nie zabezpiecza na przyszłość. Jeśli więc wnętrze poddane zostanie temu ryzykownemu i uciążliwemu zabiegowi, wymagającemu zamknięcia i uszczelnienia, wpuszczenia ozonu, następnie jego ewakuacji i potem minimum trzygodzinnego wietrzenia, a tuż po zabiegu wejdzie tam osoba zakażona i zakaszle, to wnętrze już nie będzie bezpieczne. Nawet więc, jeśli się zdarzy przypadek zakażenia w muzeum, to lepiej zastosować intensywne wietrzenie, oczyszczanie powietrza, dezynfekcję środkami alkoholowymi lub po prostu okresowe zamknięcie, niż ozonowanie! Ozonowanie można polecić właściwie wyłącznie do dezynfekcji toalet oraz przewodów klimatyzacyjnych i to tylko wtedy, jeśli nie są to spirorury z delikatnego plastiku. Ozonowanie możemy uznać za w miarę bezpieczne dla materiałów nieorganicznych - kamienia, cegły, niektórych rodzajów płytek ceramicznych. Natomiast wszelkie materiały organiczne pod wpływem ozonu ulegają błyskawicznie zachodzącym procesom starzeniowym.

Dezynfekcja bakteriobójczymi lampami UVC, podobnie jak ozonowanie, dopuszczalna jest jedynie w toaletach, natomiast nigdy w salach ekspozycyjnych! Promieniowanie UV odpowiada za wywoływanie reakcji fotochemicznych, również agresywnie niszczących materię organiczną budującą większość zabytków. Promieniowaniem UVC można dezynfekować bieżącą korespondencję, ale ważne, cenne dokumenty czy książki nie powinny być naświetlane. Uwaga na oczy! Bezwzględnie musimy je chronić przed ultrafioletem okularami z absorberem promieniowania (atestowanymi), przynajmniej takimi, jakich używają spawacze. Szczególne rozwiązanie stanowią stosowane w szpitalach przepływowe (tunelowe) lampy bakteriobójcze z wymuszonym obiegiem powietrza, w których filtry węglowe i lampy UVC umieszczone są w zamkniętych obudowach, więc promieniowanie nie wydostaje się poza lampę. Pozwala to na oczyszczanie powietrza w sposób ciągły, nawet jeśli w pomieszczeniach przebywają ludzie. Ograniczenie stanowi jednak moc wentylatorów i promienników UV, co w praktyce sprawia, że urządzenia nadają się do pomieszczeń stosunkowo małych, o powierzchni do kilkunastu metrów kwadratowych.

W najnowszych doniesieniach naukowcy dzielą się odkryciami na temat zależności między wilgotnością powietrza, a aktywnością wirusa, zwracając uwagę, że przesuszone powietrze sprzyja zakażeniom. To stwierdzenie wydaje się z pozoru sprzeczne z wiedzą, że koronawirus ginie w wyniku wysuszenia, długo zaś pozostaje żywotny w warunkach wilgotnych. Dlaczego zatem suche powietrze sprzyja zakażeniom? Powoduje ono przesuszanie błon śluzowych w naszych nosach, zmniejszając tym samych skuteczność ich ochronnej funkcji. Działa tu więc taki sam mechanizm, jaki uruchamia podróż w przegrzanym pociągu, z przesuszonym powietrzem, kończąca się dla większości z nas murowanym katarem!

Wilgotność względna otaczającego nas powietrza ma znaczenie nie tylko dla naszego poczucia komfortu, ale także dla naszego zdrowia, zwłaszcza w kontekście obecnego zagrożenia. Warto więc ją kontrolować, starając się utrzymywać w przedziale optymalnych wartości – między 50 a 65%.

Koronawirus nie szkodzi dziełom sztuki, ale środki dezynfekcyjne mogą im zaszkodzić. Skupiając się zatem na trosce o zdrowie ludzi, musimy równocześnie troszczyć się bezpieczeństwo skarbów, których jesteśmy strażnikami. One będą nam potrzebne także po pandemii!

Życzę skutecznej, zwycięskiej walki z wirusami, no i zdrowia oczywiście.

Prof. dr hab. Bogumiła J. Rouba

Tekst konsultowali - dr Janusz Czop, dr hab. Ewa Wiłkojć, dr Paweł Karaszkiewicz

Toruń 2020-06-08

W czasach epidemii

Opolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Opolu przypomina o koniczności stosowania się do zaleceń epidemicznych.

II DĄBROWSKIE SPOTKANIE KLASYKÓW ODWOŁANE

 
Opolski Ruch Pojazdów Zabytkowych odwołał z powodu pogarszającej się sytuacji pandemicznej II Dąbrowskie Spotkanie Klasyków, mające się odbyć dn. 30.08.2020 r. Nad niniejszym wydarzeniem patronat honorowy objął Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Most w Pilchowicach

To w ostatnim czasie najczęściej komentowany temat związany z opieką państwa nad zabytkami i funkcjonowaniem służb konserwatorskich. W związku z wprowadzającymi w błąd informacjami pojawiającymi się w tej sprawie w ostatnich dniach zostało opublikowanych kilka materiałów dotyczących faktycznych działań, jakie zostały podjęte w sprawie mostu. Dodatkowo materiały te zawierają wyjaśnienia dotyczące nowych narzędzi prawnych w ochronie zabytków, wprowadzonych na mocy nowelizacji Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z 2017 r.

Poniżej znajdują się źródła z opublikowanymi materiałami:

  1. Wywiad z Generalną Konserwator Zabytków, prof. Magdaleną Gawin dla Telewizji W Polsce.pl: https://www.youtube.com/watch?v=hqN-tDyvNuM&fbclid=IwAR0rmA9Tbdjwl_I8RdrHGOlyYxwcRbUFQ3XCL7vaw8PAkMxZpl4k9UTh9dc
  2. Wywiad z Generalną Konserwator Zabytków, prof. Magdaleną Gawin dla Wirtualnej Polski: https://www.wp.pl/?s=https%3A%2F%2Ffilm.wp.pl%2Fgeneralny-konserwator-zabytkow-dla-wp-most-pilchowicki-nie-moze-byc-wyburzony-6539397693540481a&nil&src01=6a4c8&c=96&fbclid=IwAR32l3bmKIbMg-fpKWTGJkSlmfOwbIxkaPFyg-soTtGU81dJYAmsVDJ-I0w
  3. Wywiad z Barbarą Nowak-Obelindą, Dolnośląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków dla Wirtualnej Polski: https://film.wp.pl/mission-impossible-7-w-polsce-konserwator-zabytkow-ludzie-z-warszawy-nie-maja-prawa-decydowac-o-dziedzictwie-dolnego-slaska-6538020700931713a?fbclid=IwAR38aVrAdsmHECmBPwtJL9X7Uqi5elHIz5OSOrap6Hh3iOiQAWgaTp__s6g
  4. Post z 4 sierpnia 2020 r. z prywatnego konta Magdaleny Gawin, wyjaśniający pojęcie ochrony tymczasowej.
  5. Rozmowa z dr. hab. Piotrem Gerberem, prezesem Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska i pracownikiem Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej: http://radioluz.pwr.edu.pl/o-dwoch-takich-co-chcieli-most-wysadzic/?fbclid=IwAR3FLJ2s178JiBLJc0TiZvgd_vygerFGh9cNPpXqAcEilUjV2nGiuVN6wnI

Most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim w województwie dolnośląskim został wybudowany w latach 1905–1906. Most o długości 151,68 m i szerokości 4 m wspiera się na dwóch betonowo-kamiennych filarach oddalonych od siebie o 85 m, na których spoczywa główna część mostu: 135-metrowa paraboliczna, nitowana, stalowa konstrukcja kratowa. Bardzo podobną konstrukcję do mostu w Pilchowicach, różniącą się głównie filarami, posiada oddany do użytku w 1904 r. most nad rzeką Osobłoga w Racławicach Śląskich, w województwie opolskim. Głównym elementem 129-metrowego mostu, mającego szerokość 5 m jest stalowe kratownicowe przęsło o długości 119 m, wsparte na dwóch filarach.

Fotografie z portalu polskaniezwykla.pl: Na stronie głównej Most w Pilchowicach, 2. Most w Racławicach Śląskich

Most w Pilchowicach Most w Raclawicach

Informacja Opolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków

Szanowni Państwo,

od 25 maja 2020 r. zostały zniesione ograniczenia dostępności budynku Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Opolu dla petentów. Jednak ze względu na istniejącą w Polsce sytuację związaną z epidemią Covid-19 Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków, kierując się bezpieczeństwem petentów i pracowników, uprzejmie prosi o przesyłanie wniosków za pośrednictwem poczty tradycyjnej, elektronicznej (e-mail i ePUAP) lub składanie w biurze podawczym na parterze budynku. W przypadku spraw skomplikowanych lub potrzeby skorzystania ze zbiorów archiwalnych Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków prosi o wcześniejsze telefoniczne ustalenie terminu spotkania w urzędzie z pracownikiem lub w sekretariacie WUOZ-u w Opolu (tel. 77 45 24 433). Na terenie urzędu obowiązuje nakaz noszenia maseczek oraz rękawiczek jednorazowych.

O terminach spraw

Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, że na mocy art.46 pkt 20 Ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (DzU z 2020 r. poz.875), która weszła w życie w dniu 16.05.2020 r., art.15zzr i art.15zzs Ustawy z dnia 2 marca 2020 r. (DzU z 2020 r. poz.568) zostały uchylone.

Zgodnie z art. 68 Ustawy z dnia 14 maja 2020 r. terminy, o których mowa w ww. art.15zzr, których bieg nie rozpoczął się lub uległ zawieszeniu, biegną dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. od dnia 23.05.2020 r.).

Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenie biegu terminów określonych przepisami prawa administracyjnego

 Opolski Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, że zgodnie z art.15zzr Ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (DzU z 2020 r. poz. 374, ze zm.), w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg przewidzianych przepisami prawa administracyjnego terminów:

1) od zachowania których jest uzależnione udzielenie ochrony prawnej przed sądem lub organem,

2) do dokonania przez stronę czynności kształtujących jej prawa i obowiązki,

3) przedawnienia,

4) których niezachowanie powoduje wygaśnięcie lub zmianę praw rzeczowych oraz roszczeń i wierzytelności, a także popadnięcie w opóźnienie,

5) zawitych, z niezachowaniem których ustawa wiąże ujemne skutki dla strony,

6) do dokonania przez podmioty lub jednostki organizacyjne podlegające wpisowi do właściwego rejestru czynności, które powodują obowiązek zgłoszenia do tego rejestru, a także terminów na wykonanie przez te podmioty obowiązków wynikających z przepisów o ich ustroju

- nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

 

Wyjaśnienie:

Na powyższej podstawie ulegają wstrzymaniu wszelkie terminy, o których mowa w przepisach. Strona nie może zatem ponosić jakichkolwiek negatywnych konsekwencji, nie musi dokonywać czynności, aby zachować swe prawa, bowiem okres stanu zagrożenia epidemicznego oraz epidemii to swego rodzaju przerwa w biegu terminów.Także organ, który jest w niektórych przepisach obligowany terminami, nie musi ich zachowywać, bo oddziaływanie powyższego przepisu, tak samo działa w odniesieniu do obowiązków organu związanych z przewidzianymi prawem terminami.Wszystkie terminy będą biegły dalej – nie od nowa, ale właśnie dalej – od chwili odwołania stanu epidemii.

Jeżeli zostanie wydany akt administracyjny (decyzja, postanowienie), to z uwagi na brak biegu terminu procesowego na wniesienie środka zaskarżenia decyzja po upływie 7 lub 14 dni od momentu otrzymania przez stronę postępowania nie staje się ostateczna. Za każdym razem konieczne jest oświadczenie o zrzeczeniu się prawa do odwołania. Dopiero wtedy decyzja będzie ostateczna i wykonalna. 

Jednocześnie informuję, że Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków przyjmuje i rozpatruje wnioski w dotychczasowym zakresie działania:

  1. Rozpatruje sprawy, co do których jest w stanie wypowiedzieć się na podstawie dołączonych do wniosku dokumentów.
  2. Na bieżąco dokonuje weryfikacji kosztorysów na potrzeby Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
  3. Nie przeprowadza komisji, kontroli oraz oględzin w terenie.

 

bip

 

PUBLIKACJE
O ZABYTKACH OPOLSZCZYZNY

Poradnik strona tytuowa

Zachęcamy do przeczytania poradnika  Więcej >>

 

link

 

ZABYTEK CHRONIONY
PRAWEM